 |
|
|
 |
Wybierz język interfejsu:
|
|
 |
 |
|
|
 |
Polska w ostatnich kilkunastu latach wpadała w sidła liberałów, albo jak teraz - radykałów. Mieliśmy za dużo liberalizmu, a teraz mamy za dużo radykalizmu, ale Polska może być krajem naszych marzeń, Polska może być lepsza. Naszym działaniem sprawimy, że Polska będzie krajem lepszych szans.
Plik dźwiękowy
Polska lepszych szans
Wystąpienie prezesa PSL Waldemara Pawlaka
Na Nadzwyczajnym IX Kongresie PSL
Dostojni goście, Koleżanki i Koledzy
Gdyby Witos, Mikołajczyk czy Rataj byli tu, na tej Sali, wysłuchali i odśpiewali „Rotę”, poczuliby się pewnie jak w gronie przyjaciół, bo tu do wielu z was mogliby mówić Koleżanko, Kolego, mogliby pogadać z chłopami, z wójtami, bo ta nasza ludowość przetrwała próbę czasu. Wartość umiarkowania, roztropności, życzliwości widać szczególnie w burzliwych i niepewnych czasach. Tak, chwilami można pomyśleć, że gdyby tu był dzisiaj w naszym kraju Piłsudski czy Dmowski, to do kogo oni mogliby powiedzieć Kolego?
Odnajdujmy lepsze drogi
Koleżanki, Koledzy, czasy się zmieniają i my w tych czasach musimy odnajdować lepsze drogi. W XIX wieku, kiedy ruch ludowy powstawał - suwerenność, niepodległość to były te rzeczy najważniejsze. XX wiek to wielkie wydarzenia, dramaty, przykłady bohaterstwa, największa chłopska armia, Bataliony Chłopskie, ale też przykłady wspaniałej pracy służby dla Ojczyzny, budowania, tworzenia Polski, tworzenia jej suwerenności, podejmowanie wielu prób, aby tu w naszym kraju można było żyć godnie. To można powiedzieć, taka tęsknota za Polską piastowską.
Dziś jesteśmy siedem lat w XXI wieku, jesteśmy prawie trzy lata w Unii Europejskiej, to już jest inna Polska, Polska w Europie i nasze marzenie – Europa w Polsce, w każdej naszej polskiej miejscowości, w każdej gminie. To są i zadania, i wyzwania dla Polaków, a dla nas szczególnie. To bardziej analogia do tradycji jagielońskiej.
Można zapytać, gdzie jest dzisiaj naród? Gdzie jest Polska? Terytorium już nie określa polskości, bo wielu młodych, aktywnych ludzi wyjechało, czy może zostało wypędzonych na roboty do innych krajów. Czy wystarczy język, kultura? Witos, kiedy Polska odzyskała niepodległość 90. lat temu, mówił że chłopi zachowali ziemię, wiarę i narodowość.
Przez ostatnich kilkanaście lat jako jedyna grupa społeczna nie pozwoliliśmy sobie odebrać własności, nie rzuciliśmy ziemi skąd nasz ród. Inni, czasami bogatsi, czasami sprytniejsi - tak przynajmniej o sobie myśleli, dali się wydziedziczyć i sprowadzić swoją egzystencję do pracy najemnej.
Dzisiaj, kiedy terytorium nie wyznacza granic narodu, pewnie nawet język i kultura to za mało o pozycji, o przyszłości Polski i Polaków zadecyduje aktywność, umiejętność współpracy, działanie nie tylko w Polsce, ale i w Europie.
Wspierajmy się wzajemnie
W zeszłym roku był w naszym kraju Papież, Niemiec, następca Jana Pawła II i bardzo ciekawe przesłanie dla swoich braci w kapłaństwie powiedział, podążajcie za tymi, którzy emigrują. Wasze wsparcie, wasza pomoc, wasza obecność jest im bardziej potrzebna. Spójrzmy na to może w takim cywilnym wymiarze. Czyż nie byłoby dobrze gdyby nasze samorządy, gdyby nasze wspólnoty zadbały o to, aby ci, którzy na emigracji, byli pewni że w potrzebie zawsze uzyskają wsparcie, że nie pozostaną osamotnieni, a jak się dorobią to mogą wrócić tu do nas i mieć pewność, że jest gdzie wracać, że tu na nich czekamy i dajemy im szansę na to, żeby te swoje doświadczenia, umiejętności pomnożyli w naszym kraju, w Polsce.
Uczyńmy Polskę krajem lepszych szans
W geografii są cztery strony świata, w polityce można wyróżnić w zasadzie dwa kierunki – dobry albo zły. Myślę, że nie musimy być tak doskonali powiedzmy skromniej, że polityka może być lepsza albo gorsza. Polska w ostatnich kilkunastu latach wpadała w sidła albo liberałów, albo jak teraz - radykałów. Mieliśmy za dużo liberalizmu, a teraz mamy za dużo radykalizmu, ale Polska może być krajem naszych marzeń, Polska może być lepsza. Naszym działaniem sprawimy, że Polska będzie krajem lepszych szans. Nasza misja to Polska lepszych szans.
Podstawowe zasady
Aby to osiągnąć powinniśmy się kierować zasadami, które decydują o dobrym zorganizowaniu społeczeństw - ustanawiają sprawiedliwy ład. Teraz mamy odniesienie nie tylko do tego, co jest w naszym kraju. Wyjeżdżamy, oglądamy, patrzymy, jak inne kraje są zorganizowane. Ważne żeby przywrócić w naszym życiu publicznym takie fundamentalne zasady jak:
- Zasada dobra wspólnego, która wymaga troski o wspólne sprawy. Człowiek żyć będzie szczęśliwiej w społeczeństwie wolnym od nędzy i obojętności, nawet jeśli będzie musiał wysilić się więcej dla dobra wspólnego.
- Zasada solidarności, kiedy to jeden z drugim, a nie jeden przeciw drugiemu czy jeden na drugiego.
- W tych działaniach wydaje się że ważne i warte szczególnego podkreślenia jest przywrócenie zasady pomocniczości. W naszej kulturze słowem najbardziej plastycznie oddającym ideę subsydiarności jest - WSPIERANIE. W praktyce oznacza to postulat prowadzenia spraw jak najbliżej człowieka, w najbliższych mu wspólnotach i przenoszeniu działania na bardziej złożone struktury (wyższe) jeśli nie jest możliwe działanie dostatecznie dobre na niższym poziomie. Należy więc wspierać a nie zostawiać człowieka samemu albo zastępować aktywność jednostki i wspólnot akcjami państwa. Między skrajnościami - liberalizmu i radykalizmu - jest normalność. Ważne jest żeby uszanować autonomię, uszanować aktywność tych, którzy są wokół człowieka; wspólnot lokalnych, regionalnych, potem wspólnoty państwowej, a co jest ponad siły państwa dopiero przekazywać do Unii Europejskiej. Zachowanie zasady pomocniczości. zapewni szacunek ludziom aktywnym, twórczym oraz zabezpieczy wobec zjawisk świata globalnego, które wymagają zaangażowania instytucji bardziej czy wyżej zorganizowanych.
- Warto przypomnieć, przytoczyć zasadę powszechnego przeznaczenia dóbr. Każdy człowiek na tej ziemi ma prawo otrzymać to co jest mu potrzebne do życia.
- Przypominamy zasadę sprawiedliwości i miłości społecznej, czy sprawiedliwości i przebaczenia. Papież w zeszłym roku wspominał o tym żeby nie osądzać pochopnie. I zastanówmy się, czy gdybyśmy tak trochę zrezygnowali w naszym kraju z marketingu i zagryzania, czy to nie byłaby trochę lepsza polityka od tego co się teraz stało i te poprawki łatki do tych ustaw, które same siebie pogrążają i kompromitują.
Lepsza droga
Nie musimy być skazani na dylemat; liberałowie czy radykałowie? Możliwa jest lepsza droga. PSL proponuje lepszą drogę, Polskę lepszych szans.
Po pierwsze - aktywne społeczeństwo.
Po drugie - sprawne instytucje publiczne od gminy po Europę.
Po trzecie - innowacyjną gospodarkę.
Każdy z nas jest powołany do wielkich czynów
Dlaczego jest potrzebne aktywne społeczeństwo? Pokazują i minione i obecne czasy. Każdy z nas jest powołany do wielkich czynów. Każdy na miarę swojej zdolności i miejsca w społecznej hierarchii. Miarą są czyny, a nie słowa. Akcja podjęta ze względu na solidarność buduje więzi i kształtuje obywateli. Pospolita Rzecz staje się ich sprawą.
Poczynając od młodych np. młodych strażaków, którzy swoje młode życie ryzykują, żeby spieszyć innym z pomocą. A tak na marginesie, wczoraj na mazowieckim zjeździe straży usłyszałem że podano w telewizji jak to krakowska Regionalna Izba Obrachunkowa doszła do wniosku, że strażakom bezrobotnym nie można wypłacać ekwiwalentu. Rozumiemy przez to, że jak sie zdarzy w Małopolsce wypadek, to urzędnik z RIO przyjedzie ratować kierowców. No bo strażak, choćby bezrobotny, zgodnie z literą prawa tak interpretowaną, nie może podejmować działania. To są przykłady, które pokazują jak czasami takie proste rozumienie, czy prostackie rozumienie prawa prowadzi do tragedii.
Potrzeba i młodych i dojrzałych działaczy samorządowców, a także potrzeba seniorów, którzy dbają o to, żeby pielęgnować tradycję, przekazywać ją młodemu pokoleniu. Dbają o to, żeby zostały ślady naszych stóp w historii wioski, gminy czy miasteczka ukazujące aktywnych, twórczych ludzi.
Wprowadzajmy zmiany na lepsze
Sprawne instytucje potrzebne są po to aby dobrze służyły ludziom. I tu nie musimy i nie możemy narzekać na państwo, bo wyborcy w naszym kraju na wielu z nas nałożyli obowiązek, ale powierzyli też swoje marzenia o tym, że w gminie, w powiecie, województwie będzie lepiej niż jest dzisiaj w instytucjach państwowych.
Bo dzisiaj, moi drodzy, łatwiej jest uzyskać kredyt, łatwiej jest wybudować dom niż załatwić wszystkie niezbędne zezwolenia. A chyba z punktu widzenia takiej normalnej roboty wydawałoby się, że to powinno być łatwiejsze.
To są te mechanizmy, które wymagają zmian. I tutaj widać szczególnie, jakie znaczenie ma postawa człowieka. My, ludowcy w tych gminach, w powiatach, w województwach gdzie kierujemy samorządami mamy wielkie zobowiązanie i wyzwanie przed sobą, aby pokazać, że polityka, którą prowadzimy jest lepsza, jest lepsza dla ludzi.
Widzimy w naszym kraju, że wiara w instytucje, w papierowe prawo nie rozwiązuje wszelkich trosk. Bo jedne agencje się rozwiązuje, inne się tworzy. Teraz się pojawiają kolejne pomysły, żeby to co dobrze funkcjonuje rozmontować, bo reformy utożsamia się ze zmianą. Więc potem już nie znaczenia czy ta zmiana jest na lepsze czy na gorsze, byleby się coś zmieniało.
Mamy przykład ze szkołą, postawmy jasno sprawę - nie w mundurkach dzisiaj rzecz, nie w zero tolerancji – trzeba przywrócić dobrą szkołę w naszym kraju. Taką, która będzie dbała o młodzież. Bo w szkole ośmioklasowej, jak dziecko dochodziło do ósmej klasy, było przez nauczyciela znane i w miarę dorastania dostawało coraz większe i pełniejsze zadania. A teraz stworzono takie zmiany, które, jak się okazuje, przy najlepszych chęciach nauczycieli trudno jest dobrze nauczyć i wychować dziecko. I nie mówię tego z teorii, lecz z praktyki teraz na mojej młodzieży widzę, jak się borykają i w gimnazjum, i w liceum. Jak brakuje czasu na edukację, a co chwila jest jakiś test, sprawdzian i następna szkoła.
Kolejna sprawa, która pokazuje ten obłęd reform to ochrona zdrowia i na straż pożarna. Straż jest instytucją, która świadczy usługi nieodpłatnie, za darmo. Finansujemy gotowość. Ale każdy strażak w OSP czy naczelnik, czy komendant gminny wie, jaki sprzęt na jego terenie potrzebny. Komendant powiatowy robi to w skali powiatu. I ta firma funkcjonuje dobrze. A z drugiej strony ekonomia wkroczyła do służby zdrowia. Tak wkroczyła, że pieniądze teraz idą za pacjentem. I jak doktor w to uwierzy, jak poczeka, że te pieniądze do niego przyjdą, to wyniosą go w kominiarkach. A jak ktoś będzie chciał operację, to musi zadzwonić do prokuratury i uzgodnić.
Europa u nas, w każdej polskiej gminie
Chcemy wprowadzić zmiany, zmiany na lepsze. Zacznijmy od siebie. Pokażmy, że w gminach, powiatach, województwach gdzie ludowcy kierują wspólnymi sprawami jest lepiej. Pokażmy, że potrafimy prowadzić lepszą politykę, że w naszych gminach można szybciej i lepiej załatwiać sprawy. Że w naszych gminach ludzie nie wyjeżdżają na poniewierkę do Europy. Tam, gdzie dobrze wyciśniemy brukselkę i poukładamy sprawy Europa będzie u nas. Tu będziemy realizować swoje marzenia.
Jest to możliwe, wójtem roku zostają zwykle Ludowcy. Ostatnio dziewczyny; w tym roku Kazimiera Tarkowska, w zeszłym Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz z Repek. Pokazują, że można być najlepszym. W powiatach mamy kolegę Tadeusza Zalewajka, który kieruje Związkiem Powiatów Polskich. W województwach marszałków: Struzika, Jarubasa, którzy działają nie tylko tu, ale także w Radzie Regionów Europy. I nie muszą się pytać władz państwowych; czy mogą robić dobrą politykę. Oni po prostu tę dobrą politykę robią.
A o tym, że można być najlepszym przekonuje mnie także przykład dziewczyny spod Zamościa, która w tym roku wygrała olimpiadę o wiedzy europejskiej. Licealistka spod Zamościa. Wszyscy tam mówili, że to dziewczyna, która pięć kilometrów musi dojeżdżać rowerem do pierwszego przystanku. Pokazuje, że wie o tej Europie więcej niż czasami młodzież z wielkich miast. Szanse są dzisiaj bardziej wyrównane.
W wyborach zawsze będziemy wygrywać
Popatrzcie tylko, gdybyśmy tak uwierzyli w swoje możliwości. Po wyborach samorządowych nie musimy się obawiać problemów sondażowych. Bo w sondażach zawsze będą robili propagandę. A w wyborach my zawsze będziemy wygrywać.
W gminach, powiatach, województwach wyborcy nie poszukiwali niedoskonałych kopii Leppera, Giertycha czy Ziobry. Wybierali dobrych gospodarzy, wybierali zaradnych i życzliwych.
Czasami na tych spotkaniach padają takie proste pytania: jak to jest, że po wyroku nie można być wójtem i burmistrzem czy nawet radnym, ale można być ministrem a nawet wicepremierem.
A czy pamiętacie może takie światy, gdzie kryminalni pilnowali politycznie myślących inaczej. Na szczęście dzisiaj nie da się ogrodzić naszego kraju drutem kolczastym głupich praw. Nie możemy też pozwolić na wypędzenia młodych, utalentowanych, wykształconych ludzi z Polski do innych krajów, często do bardzo prymitywnej pracy. Na to nie możemy pozwolić.
Pomysłowość kluczem do lepszej przyszłości
Innowacyjna gospodarka to w moim przekonaniu nie tylko nowoczesne technologie, to przede wszystkim pomysłowe produkty i usługi. Pomysłowe i wyjątkowe. Jeden ze znawców marketingu pisze ostatnio – wyróżnij się lub zgiń.
To może być zdrowa, smaczna żywność podana w otoczeniu naszej wspaniałej polskiej przyrody. Jeden z dyplomatów norweskich na ostatnim spotkaniu z korpusem dyplomatycznym powiedział, że po wejściu Polski do UE przeczytał w norweskiej prasie taki zapis: „Polska to taki kraj, gdzie jajko smakuje jak jajko, a szynka jak szynka”. I my możemy z tego uczynić wielką i atrakcję i wielką siłę. Bo jeżeli potrafimy wykorzystać wspaniałe propozycje – mogę zilustrować to konkretnymi przykładami– w Kościanie parę lat temu wymyślili zawody sikawek konnych, wydaje się: cóż tam można pokazać, a jednak. Kilkanaście tysięcy ludzi co roku przyjeżdża, nie tylko z Polski, ale i z innych krajów. Niedawno byłem w Piszu i tam myślą o tym, żeby zrobić festiwal białego misia, bo stamtąd są autorzy tej piosenki. Wydaje się, że to taki romantyczny resentyment. Ale to są takie perełki, które budują ducha, bo nie tylko materialne sprawy decydują o sukcesie i przyszłości, a my czasami jak w przysłowiowym powiedzeniu: „cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.
Jeśli godzimy się na naśladownictwo, to zawsze będziemy w ogonie zdarzeń i na peryferiach historii. Innowacyjność, pomysłowość wymaga twórczych poszukiwań, a nade wszystko wiary we własne siły.
Stajemy się Europą
Koleżanki i Koledzy, dwanaście lat temu na tej sali w 100-lecie powstania ruchu ludowego mówiłem: „wielcy wydają się nam wielcy, bo klęczycie, wstańcie”. Wstaliśmy z kolan i próbowaliśmy różnych sposobów na aktywne działanie. Kiedy trzeba było, PSL przeciwstawiło się neoliberalnym rządom, choć próbowały się chować pod parasolem i zaklęciem Solidarności. I odnieśliśmy największy sukces w 100-letniej historii. Potem pokazaliśmy, że może być lepsza polityka, że ulgi, premie podatkowe, które promowały tych, co inwestują, budują, eksportują –sprawiły, że bezrobocie z 16 spadło poniżej 9%.
Drugi raz uczestniczyliśmy w rządzie tuż przed akcesją. Pamiętacie zażarte dyskusje? Ja też pamiętam, jak na moje wątpliwości Jola Fedak wypomniała: „i Ty mówiłeś do nas, żebyśmy wstali z kolan?” Miałaś rację, bo świat do odważnych należy i dzisiaj jestem w zarządzie województwa, które jest najbliżej UE i skutecznie sięga po środki na rozwój lokalnej społeczności.
A zastanówcie się, czego można byłoby dokonać bez awantur, bez podstawiania nóg. Gdyby tak jak Kalinowski zabiegał o sprawy polskich rolników, zabiegali ministrowie od infrastruktury, od budownictwa, od przemysłu. Dzisiaj nie byłoby marudzenia o podatku VAT, który na budownictwo sami sobie nałożyliśmy przez gapowatość.
Zawsze w tych doświadczeniach rządowych zmagaliśmy się z neoliberałami, którzy czy to w niebieskim, czy to w różowym makijażu zawsze próbowali wprowadzać takie bardzo liberalne pomysły, że sam rynek wszystko rozwiąże. Do 2005 roku była to główna oś sporu. Wtedy potrzebna była aktywna polityka krajowa.
Po wejściu do UE potrzebna jest polityka nastawiona na tworzenie lepszych warunków tu w Polsce, po to, aby ludzie mogli podejmować działalność gospodarczą, pracę naukową – tu w naszym kraju, aby nie musieli wyjeżdżać.
A tymczasem trafiła nam się teraz ekipa nastawiona na izolację kraju. Pół biedy, gdyby sami się chcieli tylko wyizolować, ale nastawienie radykałów jest takie – albo się wyizolujemy wszyscy, wszyscy jak się komu nie podoba to na emigrację.
Nie możemy pozwolić na współczesne wypędzenia. Polityka nie może być ani radykalna, ani liberalna – może być lepsza. Polska może być krajem lepszych szans.
Media przestały być sumieniem społeczeństwa
Szanowne koleżanki i szanowni koledzy, debata publiczna często jest tak wycinkowo pokazywana w mediach. Media przestały być sumieniem społeczeństwa, stały się zakładnikiem sprytnych gości od marketingu i manipulacji, którzy dostarczają prostych czy czasami prymitywnych rozrywek.
Milczenie mediów dotyczy wielu inicjatyw, które PSL podejmuje. Takich inicjatyw, które nie powodują zaostrzania konfliktów, a szukają sposobu na połączenie różnych interesów, po to abyśmy lepiej wygrali sytuację, aby polityka była lepsza.
Przykładem niech będzie Podlasie – tam trwa napuszczanie mieszkańców na ekologów, ekologów na mieszkańców i to ma być główna platforma sporu przy wyborach do Sejmiku Podlaskiego. My zgłosiliśmy taką prostą inicjatywę – jeden z kolegów na spotkaniu przed ukształtowaniem się list zaproponował: wróćmy do pomysłu – TIR-y na tory, przenieśmy ciężarówki na kolej. Kolej będzie miała zarobek, drogi będą odciążone, ekologów pogodzimy z mieszkańcami, nie trzeba będzie jednych na drugich napuszczać i zagryzać się wzajemnie. Milczenie w tej sprawie.
Mamy też inne inicjatywy dotyczące chociażby tarczy antyrakietowej, bo mówimy tu o tym, że bezpieczeństwo trzeba budować przede wszystkim zapobiegając konfliktom, rozwiązującć konflikty, a nie strzelając na dzień dobry. Trzeba budować na wielostronne relacje – NATO, UE, ONZ. W tej sprawie jest też takie dziwne milczenie mediów.
Ale najzabawniejsza jest cisza wokół problemów, które dotyczą wielu mieszkańców naszego kraju. Zilustruję to przykładem z ostatnich dni. Otóż, jak wiecie, ostatnio prezydent Aleksander Kwaśniewski mówi, że czuje się podsłuchiwany. Media się nad tym rozczulają, zastanawiają się, czy jest, czy nie jest. Premier uczciwie bije się w piersi, mówi, że absolutnie nie podsłuchuje Kwaśniewskiego, ani Millera. A jak posłuchał Oleksego to się z nim całkowicie zgodził.
Tymczasem wprowadzana jest ustawa o 5-letnim okresie przechowywania billingów, billingów dla wszystkich – tak prewencyjnie, bo przecież nigdy niewiadomo, kto może być potem ewentualnie pacjentem prokuratury. I w tej sprawie media milczą, a politycy partii rządzącej mówią, że tych byłych dygnitarzy nie podsłuchują.
A dlaczego oszukują wyborców? Przecież wyborcy, którzy głosowali na PiS liczyli, że ten rząd będzie podsłuchiwał Kwaśniewskiego, Millera, będzie poszukiwał aferzystów. Tymczasem próbuje inwigilować wszystkich, także tych, którzy głosowali i na partie rządzące i na prezydenta. Cóż ci wyborcy złego władzy uczynili, że tak ich podejrzewa, że przez 5 lat chce ich archiwizować, następne IPN-y tworzyć.
W UE, nawet w krajach, które są najbardziej zagrożone, okresy wynoszą na ogół 1 rok, wyjątkowo w kilku krajach są trochę dłuższe. Podaję ten przykład, żeby nie było tak, że znowu będą nas tylko utożsamiać z biopaliwami, bo w sprawie biopaliw – myślę, że tak jak w sprawie tarczy antyrakietowej, immunitetu itd. – musimy teraz zrobić referendum, wszyscy są za, a za diabła nie można ich produkować. Wszyscy są za, a jednego prostego rozporządzenia, które minister finansów wydała, może źle poinformowana, a może w złej wierze, nie można uchylić.
PSL = Normalnie
Szanowne koleżanki i szanowni koledzy, w zeszłym roku przy samorządach pokazywaliśmy, że Polska nie musi być ani radykalna, ani liberalna, może być normalna. Pokazaliście, że swoją dotychczasową działalnością uzyskujecie wielkie zaufanie społeczne. To jest wielka wartość.
Aby Polska mogła się stać normalna, to po pierwsze potrzebne jest wycofanie partii rządzącej z tego promowania podejrzliwości i nienawiści.
Po drugie to jednak ci, którzy w III RP trochę poprzeginali – liberałowie, czy to bardziej trochę na niebiesko, czy bardziej na różowo powinni jednak przyznać, że za dużo krzywd, za dużo wykluczenia było i ta polityka wymaga korekty.
Trzeci, i najważniejszy warunek to takie przekonanie społeczne, zrozumienie, że te wzory, które w ruchu ludowym są fundamentalne: zaradność, pomocniczość, wsparcie wzajemne, współdziałanie – takie zachowania - zadecydują o tym, że w XXI wieku wygramy przyszłość.
Bo jak mówił nasz wspaniały rodak Jan Paweł II potrzebne jest ustanowienie sprawiedliwego ładu społecznego, a to upatrujemy w budowaniu aktywnego społeczeństwa, sprawnych istytucjach i innowacyjnej gospodarce.
W naszej deklaracji przypominamy słowa o tym, że państwo niesprawiedliwe jest jak banda rozbójników, to tak dla bezpieczeństwa św.Augustyn.
Koleżanki i koledzy!
Polityka może być lepsza, Polska może być lepsza, uczyńmy Polskę krajem lepszych szans.
Dziękuję.
|
 |
 |
|
|