

Polska prezydencja w Unii Europejskiej w 2011 to wielkie wyzwanie dla naszego kraju. Obecnie najbardziej obiecującym priorytetem na prezydencję jest "Partnerstwo Wschodnie". To może być nasza polska specjalizacja w UE. Polska stała się w ciągu ostatnich lat reprezentantem nowych krajów UE - reprezentantem Nowej Europy. Europa Środkowo Wschodnia to 9 nowych krajów UE oraz Ukraina, Białoruś, Mołdowa. To wielki potencjał, prawie 160 mln mieszkańców.
Debata prezydencka: Prezydent dialogu i porozumienia, Ład społeczny a mechanizmy decyzyjne, Dzięki za wsparcie, Czołówka czy ogon Europy?
Zmienię formułę prezydentury. To będzie PREZYDENTURA OTWARTA. Po pierwsze prezydentura otwarta na dialog. Po drugie administracja, Kancelaria Prezydenta otwarta na przedstawicieli różnych środowisk. Poprzez wspólne działanie, debatę (której tak nagle niektórzy kandydaci unikają) stworzymy okoliczności, że nowo wybrany prezydent będzie realizował PREZYDENTURĘ OTWARTĄ.
Platforma unika debat, PIS nie daje się prowokować, Grzegorz przechodzi na Ty a Andrzej Olechowski nie zauważył że Polska jest w czołówce Europy. Uwaga o "wybijaniu się z ogona Europy" jest cokolwiek niedzisiejsza. Polacy są dziś do przodu, przedsiębiorcy są do przodu, natomiast najbardziej z tyłu pozostała debata polityczna. Ostatnie lata to nieustające zwiększanie agresji i konfrontacji tak jakby dążenie do dwupartyjnego systemu było najważniejsze. Gdzie może zaprowadzić konfrontacja i walka można było niedawno obejrzeć w ukraińskim parlamencie.
Dzięki dla wszystkich, którzy udzielili wsparcia podpisując listy z moją kandydaturą. Dziękuję wszystkim współpracownikom za zaangażowanie i pracę. Złożyliśmy listy do rejestracji w PKW, jest ponad ćwierć miliona. Zbieramy dalej i wszystkie listy z poparciem przekazane zostaną do depozytu Państwowej Komisji Wyborczej. Będziemy przekazywać kolejne setki tysięcy podpisów. To nasz wspólny manifest poparcia dla lepszej drogi - Porozumienie Służy Ludziom. To jest moja propozycja: Prezydent dialogu i porozumienia.
Dzięki za wspaniałe serdeczne podejście do zbierania podpisów. Będę przyjmował Państwa uwagi propzycje i zaangażowanie z wielką uwagą i wdzięcznością.
Razem wszystko jest możliwe.
Poprzednio napisałem: "Dziś potrzebne są mechanizmy gwarantujące udział, partycypację w podejmowaniu decyzji. W drugiej dekadzie XXI wieku chciałbym wprowadzić takie możliwości w naszym kraju."
W dyskusji nad tym wpisem Contraposto zapytał:
Jak Pan sobie wyobraża takie mechanizmy?
Referenda internetowe przy uprzednim zapoznaniu się z pełną dokumentacją do podejmowanych decyzji?
A kto by ponosił odpoweidzialność za takie decyzje?
Decydowałyby procenty?
Proszę napisać więcej.
Zupełnie obok emocji o hazardzie toczą się procesy dotyczące ważnych choć medialnie nieciekawych spraw jednm z przykładów jest polski program konwergencji do euro. Tradycyjnie Minister Finansów położył "Aktualizację Programu Konwergencji" na stół w przeddzień Rady Ministrów.
Polecam artykuł Stanisława Brzózki o KRUS, historia, mechanizmy oraz powównanie z ZUS.
Nawiązując do modnych ostatnio przesłuchań chciałbym poświęcić chwilę na dyskusję o relacjach, sposobach dyskusji i granicach oddzielających dialog od lobbingu czy korupcjii. Skłoniły mnie do tego szczególnie obrady Prezydium Komisji Trójstronnej w piątek. Doszło tam do ciekawego incydentu. Na obradach jednego z zespołów zarzucono, że eksperci jednej z organizacji są lobbystami. Dokładnie byli prezesami instytucji finansowych, których dotyczyły rozpatrywane regulacje. No właśnie, jeśli organizację pracodawców reprezentuje prezes firmy albo związki zawodowe reprezentuje pracownik firmy to czy to jest lobbing?
Ostatnio pojawiły sie informacje o konsolidacji finansów. Jest to zapewne przygotowanie na piątkową prezentację autorskiego projektu konsolidacji. Proponuję zwrócić uwagę na pewne podstawowe obliczenia dotyczące wartości pieniądza w czasie. Mówiłem o tych sprawach dziś w czasie konferencji prasowej w Sejmie ale zostało to przemilczane przez media (czyżby nie było wytycznych jak komentować?).
Na początek kilka uwag o relacjach między ludźmi. Zacznijmy od kultury daru. Z pozoru może się wydawać, że to czyste frajerstwo, ale jak pokażę, kultura daru występuje w społeczeństwie informacyjnym czy też w środowisku naukowym. Następnie opiszę kulturę wymiany na podstawie najbardziej wyrazistej - kapitalizmu. Potem walka, wojna, rozbój, a więc zdobywanie siłą dla siebie od innych. Politycznym przykładem może być wojna kultur jako praktykowany przykład walki w polityce. W podsumowaniu pokażę jak ważna jest rozsądna mieszanka różnych podejść, aby najlepiej wykorzystać możliwości czasu i miejsca.
Kryzys przyczynia się do ponownego przemyślenia podstawowych paradygmatów. Gospodarka globalna opiera się na ponad narodowych korporacjach. Korporacjach rozrastających się w szybkim tempie. Wielkość utorzsamiana jest z potęgą. Publikuje się rankingi fim w porównaniu do krajów. Tymczasem powstaje ogromne zagrożenie. Firmy stają się tak ogromne, że w szacowaniu ryzyka eksperci oceniają takie konglomeraty bezkrytycznie ponieważ są tak wielkie, że nie mogą upaść. W konsekwencji tak wielkie, że są całkowicie nieodpowiedzialne. W ostatnim tygodniu warto odnotować dwa wymowne wydarzenia. Pierwsze to wypowiedź Prezydenta B. Obamy: „Ograniczmy duże banki”. Druga to krytyczna opinia W. Buffeta o przejęciu Catbury przez Krafta.
Na szczęście polska gospodarka jest różnorodna i oparta o popyt krajowy. Możemy więc dość optymistycznie myśleć o bieżącym roku. Ale jeśli np. Grecja popadnie w większe tarapaty, należy się spodziewać osłabienia złotego i podwyższenia kosztów zaciągania długu. Emisje, które minister finansów zrobił na rynkach międzynarodowych w obligacjach denominowanych w euro, dały bardzo dobry efekt. I pożyczanie pieniędzy za granicą do budżetu jest w tej chwili potrzebne. Bo najgorzej byłoby, gdyby budżet ostro konkurował o pieniądz na rynku krajowym.
Zapraszam do spojrzenia na wywiad dla Rzepy w sprawie gazu - rozmowały Karolina Baca i Agnieszka Łakoma. (Źródło)
Rz: Czy to nie dziwne, że zaopatrzenie Polski w gaz
Waldemar Pawlak: Rosjanie są dużo bardziej praktycznie i pozytywnie nastawieni do współpracy biznesowej z Polską niż ci politycy polscy, którzy widzą w nich tylko samo zło i źródło problemów. Warto zauważyć, że w 2009 roku, choć też nie mieliśmy porozumienia, gaz rosyjski płynął tak, że nie było w kraju kłopotów. Teraz sytuacja jest podobna. Nikt nie ma wątpliwości, że porozumienie jest konieczne. Liczę, że spółki pragmatycznie podejdą do kwestii spornych i uzgodnienia nastąpią szybko.
Grysiak napisał na s24, że nie rozumie dlaczego MG zajmuje się cenami energii elektrycznej dla odbiorców wrażliwych. Powód jet bardzo prosty albowiem aby uwolnić ceny za energię elektryczną konieczne jest zabezpieczenie odbiorców wrażliwych. Nie dziwię się, ze Grysiak nie rozumie o co chodzi po lekturze artykułu w Gazecie Wyborczej. Ja też nie rozumiem tego artykułu Rafała Zasunia o spięciu między Rostowskim a Pawlakiem. Oczywiście nie rozumiem co redaktor pisze o elektryczności, zapewne sam RZ nie rozumie zagadnienia. Na pewno natomiast z artykułu można wywniosować coś o spięciu i coś o zapewne wyższych cenach na prąd nawet autor sugeruje wysokość podwyżek. Urocza jest asymetria uderzeń z MG wiadomo kto wypowiada się i proponuje, dla odmiany z MF nieoficjalnie urzędnicy resortu mówią, że zgody nie będzie. Jaka wzruszająca osłona urzędników mówiących nieoficjalnie!
Burzliwa dyskusja wywołana propozycją Pani Minister Jolanty Fedak skłania do postawienia podstawowego pytania czy będziemy mieli wybór sposobu kształtowania emerytury?
Witam po pierwszym tygodniu Nowego Roku. To był ostry start. Wielewydarzeń i wyraźna zmiana nastroju politycznego. Pierwsze posiedzenia Sejmu i rządu narzuciły szybkie tempo. Dopiero po tygodniu mogę wrócić do dyskusji w sieci. Dzięki serdeczne za komentarze do poprzednich notek, wrócę do kluczowych tematów w najbliższym czasie (np. KRUS). Na posiedzeniu rządu najbardziej dyskutowanym punktem była wymiana poglądów o polityce zagranicznej. MSZ przedstawił na początek propozycję nazbyt skupioną na samym resorcie. Ciekawym wnioskiem z dyskusji było (zgłaszane także w mojej strony) wzmocnienie polityki polskiej w regionie oraz skonkretyzowanie "Partnerstwa Wschodniego".
Jeden z komentatorów na s24 zasugerował konieczność prywatyzacji i rynkowych rozwiązań jako jedynie słuszne podejście. Jest to przykład echa po poprzednich doktrynach uznających jedynie prywatyzacje i deregulacje. Tymczasem w 2008 roku zaobserwowaliśmy nagłe porzucenie ortodoksji w obliczu realnego kryzysu. Ba nawet z podziwu godnym tupetem od wyznawcy neoliberalizmu pozwalali sobie na pryncypialną krytykę instytucji publicznych za zbyt powolną nacjonalizację upadłych instytucji finansowych. Tak oto widzieliśmy po prywatyzacji zysków nastąpiło upaństwowienie strat.
Nowy Rok 2010 to początek nowej perspektywy dla Unii Europejskiej. Nowa Komisja Europejska. Nowy Traktat Lizboński. W Polsce to wybory samorządowe i prezydenckie. W tych uwarunkowaniach ważne jest nakreślenie kierunków strategicznych. W PSL uważamy, że teraz trzeba skoncentrować działania na czterech kluczowych kierunkach: aktywne społeczeństwo, innowacyjna gospodarka, sprawne instytucje oraz lepsze regulacje.